Image
0
11 lutego, 2022

Avalanche – nowa rewolucja na rynku crypto?

Michał Strączek
Rynek kryptowalut jest tak dynamiczny i podatny na zmiany, że co chwilę słyszymy o nowych rozwiązaniach. Pojawiają się nowe crypto, jak i również aktualne zyskują na wartości. W ciągu kilku ostatnich miesięcy coraz głośniej jest o Avalanche. Mówi się nawet o tym, że w niedługim czasie może wskoczyć do top 5 kryptowalut pod względem kapitalizacji rynkowej. Czy tak będzie w rzeczywistości?

Czym jest Avalanche?

Avalanche to otwarta, programowalna platforma inteligentnych kontraktów dla zdecentralizowanych aplikacji. Założona została w 2018 roku przez Ava Labs, a za jej powstanie odpowiadają w głównej mierze Emin Gün Sirer, Kevin Sekniqi i Ted Yin. Od samego początku stanowić ma globalną giełdę wymiany aktywów, dzięki czemu zainteresowane osoby będą w stanie uruchomić czy też prowadzić handel dowolną formą aktywów. Przy tym wszystkim z pomocą inteligentnych kontraktów, jak i różnych technologii ma zagwarantować zdecentralizowaną ich kontrolę. Zdaniem twórców sama platforma, która wystartowała we wrześniu 2020 roku, jako pierwsza na świecie w zakresie sieci inteligentnych kontraktów ma zapewnić finalizację transakcji w mniej niż jedną sekundę.

Jeśli porównamy Avalanche z największymi konkurentami, do których zaliczymy sieci Bitcoin i Ethereum, to zauważymy od razu, że znacząco je przewyższa w najważniejszych kategoriach. Przepustowość transakcyjna wynosi 7 tps dla Bitcoin, 14 tps dla Ethereum, a dla Avalanche to nawet powyżej 4500 tps. Przetwarzanie transakcji wynosi odpowiednio 60 minut, 7 minut i do 2 sekund w Avalanche. Do tego jest o wiele bardziej energooszczędna, ma większą liczbę walidatorów, Proof of Stake zamiast Proof of Work, jak i również zapewnia próg bezpieczeństwa na poziomie 80% (konkurencja 51%).

Avalanche może przy tym oczywiście zasilać szeroką gamę aplikacji, do których zaliczymy stablecoins, protokoły DeFi czy transakcje NFT. Do tego cechuje ją kompatybilność z Solidity, czyli językiem programowania używanym przez sieć Ethereum. Można zatem stwierdzić, że Avalanche to pod pewnym względem platforma dla platform, która daje użytkownikom ogromne możliwości.

AVAX

Sieć Avalanche składa się z trzech komponentów blockchain: P-Chain, C-Chain oraz X-Chain. Na potrzeby platformy i sieci stworzony został token AVAX. Od początku jest on wewnętrzną metodą płatności, może być wykorzystywany do pobierania opłat podczas transakcji. Działa nie tylko jako system płatności dla użytkowników, lecz także i nagroda za określone zadania w ramach społeczności. W obiegu ma docelowo znaleźć się 720 milionów monet AVAX. Już na samym początku połowa z nich, czyli 360 milionów, została wybita, natomiast w perspektywie wielu następnych lat pozostała część ma zostać przyznana w ramach nagród stakingowych. Z tych 360 milionów, które już zostały wybite, aż połowa została przeznaczona na obecne nagrody stakingowe. Pozostałe zaś przyznane zostaną w ramach sprzedaży publicznej, seed i private sale, dla partnerów strategicznych, jako airdropy, jak i dla członków AVA Labs. Warto też dodać, że ponad 15% z nich zostanie przyznane tym osobom, które będą angażowały się w rozwój sieci.

Avalanche dokonuje spalania tokenów AVAX za dostępne opłaty w sieci podstawowej, zwłaszcza za opłaty transakcyjne. Tym samym zwiększany jest niedobór AVAX, co tworzy presję deflacyjną.

AVAX jako natywny token Avalanche dzieli się oczywiście na mniejsze jednostki – nAVAX. 1 nAVAX posiada wartość 0,000000001 AVAX. Z początkiem lutego 1 AVAX wart był około 360 PLN. Z chwilą startu kosztował poniżej 20 PLN. Dokładnie rok temu nastąpił pierwszy poważny wzrost wartości, kiedy AVAX przekroczył poziom 200 PLN. Pod koniec listopada osiągnął rekordową sumę ponad 579 PLN. Jego obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ponad 22 mld USD, co sprawia, że coraz bliżej mu do top 10 na rynku crypto.

Eksperci przewidują, że awans nastąpi bardzo szybko. Niskie opłaty i zdolność Avalanche do realizacji inteligentnych kontraktów wpływają na rosnące udziały. AVAX cechuje się względną stabilnością, a do tego w przeciwieństwie do wielu innych kryptowalut nie tylko zanotował mniejsze spadki, lecz nawet zyskuje o wiele szybciej na wartości od początku 2022 roku. Wszystko to sprawia, że może stać się poważnym zagrożeniem nie tylko dla Ethereum.