Image
0
Wirtualne karty
16 sierpnia, 2021

Wirtualne karty – czy warto z nich korzystać?

radek

Od lat przyzwyczajamy się do tego, że nie mamy przy sobie prawdziwej gotówki. Typowe banknoty z Bolesławem Chrobrym, Kazimierzem Wielkim czy Władysławem Jagiełłą zastąpione zostały przez plastikowe karty, systemy płatności zbliżeniowych w telefonach czy smartwatchach. Szczególnie te pierwsze są powszechne, a wielu z nas kart debetowych czy kredytowych ma w portfelu nawet kilka. Jednak całkiem ciekawą i dobrą alternatywą mogą być karty wirtualne.

Portfele i karty

Rewolucja, do jakiej doszło kilka lat temu na rynku, sprawiła, że większość portfeli internetowych oferuje nam plastikowe karty przypisane do konta. Wystarczy jedynie wypełnić wniosek, dokonać opłaty manipulacyjnej, aby w ciągu kilku czy kilkunastu dni otrzymać swoją kartę Visa czy MasterCard. Dzięki temu można swobodnie płacić w sklepach, wypłacać środki z bankomatów, co wcześniej zarezerwowane było dla kont bankowych. Więcej o tym pisaliśmy w naszym artykule. To właśnie takie możliwości sprawiły, że w tradycyjnych portfelach nosimy dziś po kilka kart płatniczych czy kredytowych. Jedne przypisane są do banków, inne zaś do e-portfeli. Jednak od pewnego czasu mamy do czynienia z kolejną rewolucją, jaką są karty wirtualne.

Cyfrowe i wirtualne karty

Trzeba wiedzieć, że wirtualne karty nie są czymś nowym na rynku, gdyż w Polsce po raz pierwszy pojawiły się już w 2004 roku. Jednak przez wiele lat były nam kompletnie nieznane, między innymi z tego względu, że banki za bardzo nie oferowały nam takich usług. Dziś wystarczy tylko wpisać w Google hasło „karta wirtualna”, aby się przekonać, że takie rozwiązanie dostępne jest w coraz większej liczbie banków. Naszym zdaniem jest to zasługa e-portfeli i innych systemów elektronicznych płatności, które zaczęły nam udostępnić cyfrowe karty. Banki nie miały zatem innego wyjścia, jak podążyć za tymi trendami. Czym jednak są omawiane przez nas karty?

Są one cyfrowym odpowiednikiem tego, co od lat nosimy w portfelach. Mają one bowiem swój unikalny numer składający się z 16 liczb, kod zabezpieczający CVV/CVC, datę ważności. Z reguły brakuje na niej tylko naszych personaliów. Podczas zakupów internetowych taka karta działać będzie tak samo, jak jej plastikowa wersja. Konieczne zatem będzie wypełnienie wszystkich danych wraz z kodem zabezpieczającym. Jeśli korzystamy z płatności zbliżeniowych, to możemy podpiąć kartę do Google Pay czy Apple Pay, a następnie płacić nią w sklepach czy punktach usługowych.  Możemy dziś w wielu miejscach liczyć na karty cyfrowe debetowe, kredytowe, jak i przedpłacone.

Jak odebrać kartę?

Większość e-portfeli, jak Skrill czy Revolut oferuje nam możliwość posiadania bezpłatnej karty wirtualnej. Wystarczy jedynie na stronie internetowej bądź w aplikacji wejść do sekcji z kartami, gdzie znajduje się opcja: utwórz kartę wirtualną. Za pomocą 1 czy 2 kliknięć od razu otrzymamy kartę. Możemy ją później dokładnie w taki sam sposób usunąć z konta. Zazwyczaj możemy mieć bezpłatnie tylko jedną kartę wirtualną na koncie. Stworzenie kolejnej wiąże się z reguły z opłatami.

Zalety karty

Na chwilę obecną cyfrowe karty stanowią alternatywę dla tradycyjnych plastikowych odpowiedników, choć nie jest wykluczone, że w przyszłości będą one nadrzędną formą płatności. Już teraz niektóre firmy zaczynają mówić o tym, że w najbliższych latach chcą zrezygnować z fizycznych nośników. Niewątpliwie największych ich atutem jest jeszcze większy poziom bezpieczeństwa. Zdarza się nam przecież, że dana strona oferując okres próbny, chce od nas danych karty. Podobnie jest z zakupami w sklepach, co do których nie mamy 100% pewności bezpieczeństwa. Jeśli mamy zatem kartę wirtualną, to możemy po prostu skorzystać z niej na danej stronie, a chwilę po transakcji, wpisaniu danych, usunąć kartę z konta. Zabezpieczamy się wtedy na wypadek ewentualnych oszustw – karta jest już nieaktywna, więc nie można z niej korzystać.

Na koniec chcielibyśmy wspomnieć o pewnej metodzie, którą moglibyśmy nazwać cebulową, choć równie dobrze będzie pomocna dla zapominalskich. Wiele serwisów streamingowych i nie tylko oferuje nam dziś bezpłatne okresy próbne. Mowa między innymi o Spotify, Tidal, Amazon Prime Video czy HBO GO. Aby skorzystać z bezpłatnego dostępu do usługi, musimy podać dane i numer karty. Kiedy zakończy się nasz okres próbny, zgodnie z regulaminem serwis zacznie pobierać od nas comiesięczny abonament. Wielu osobom zdarza się, że zakładają próbne konta premium, potem zaś nie korzystają z serwisu i zapominają o upływającym czasie. Nagle z konta pobrane zostaje 20, 30, 50 złotych za abonament. Dlatego też dobrze jest przy zakładaniu konta, podać dane karty wirtualnej, po czym od razu ją usunąć z e-portfela. Kiedy skończy się nam okres próbny, zostaniemy poinformowani o braku możliwości pobrania płatności. Jeśli nadal chcemy korzystać z serwisu, to po prostu uzupełnimy dane o inny numer karty.

Taka możliwość sprawiła, że dużo osób wykorzystuje system i zamiast zdecydować się na stały abonament, otwiera nowe konta z wykorzystaniem nowych kart wirtualnych i adresów mailowych. Z tego też powodu na Allegro czy OLX możemy znaleźć mnóstwo ofert typu HBO za 5 złotych, Spotify za 10 złotych na 3 miesiące.